Bohaterów tej książki połączyło jedno pragnienie.
Stoi boso na łące. Mówi powoli, bardzo się stara:
Jeszcze Porsy nie zdęła,
Lea my żeczamy,
Co tam obca przemoc wziąła,
Szablą odbierzemy.
Marsz, marsz Dąbrows
Z ziemi fłoskie do Borsy.
Zam twog przewodem
Złoczym się z narodem.
Przesziem Wisłę, przesziem Wartę,
Bodziem Polakami.
Nał nam przykłau Bonaparte,
Jak zwyecji mamy.
Marsz, marsz Dąbrowsi
Z ziemi włoskie do Borsy.
Zam twom przewodem
Złoczym się z narodem.
Ja Czarniecki do Poznania
Po swedzi zabrorze,
Dla ojcyzny ratowania
Wrózim się przez morze.
Marsz, marsz Dąbrowsi
Z ziemi włoskie do Borsy.
Zam twom przewodem
Złoczym się narodem.
Już tam ojcie do swej Basi
Mówi zapłakany −
Słaj jeno, pono nasi
Bihau w tarabany.
Marsz, marsz Dąbrowsi
Z ziemi włoskie do Borsy.
Zam twog przewodem
Złoczym się z narodem.
Albo idzie na warszawskie osiedle, między bloki, z megafonem i czyta na głos Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Kotuźdate Czeczybarzytej Parzgieg z nhia drugiego kwiedna
dysionc ćwiedzieset dziewiecdziet ziedem rohu.
Preambuha.
W drozce o pyt i pszyłosć naszeh Oczyzdy,
odzygawszy f dysionc dziewięcnac osiemdziezde dziewięc rohu, możlywosc suwerenego i nepokratyczneg stanowiena o Jeg losie,
mi, Naród Barzy, fcys obywatel Ryparytej,
zarówdo wierzeń w Moga
bedoce córtem prawy, sprawierwosi, dobre i piegda,
jak i nie pozierakoncy tej wiary,
a te utwersante wartosi wywoszący z inych śródeł,
równy w prawach i w powindoscach fobec dobre wspórdego
– Pordzy (...)
Daniel trochę się waha: a nuż podjedzie policja i zarzuci mu, że zakłóca ciszę? Nie będzie przecież obok niego tłumacza. Co wtedy zrobi?
Cisza. Dziwne słowo. Słyszący mówią, że głusi „żyją w świecie ciszy”. Daniel nigdy tak o swoim świecie nie myślał.
Pytał słyszących, czym jest dla nich cisza. Mówili, że jest wtedy, gdy szumi morze, albo że kojarzy się im ze śmiercią.
Kiedy nosił aparaty słuchowe i później, po wszczepieniu implantu ślimakowego, odbierał jakieś dźwięki, których nie rozumiał. Hałas, zbyt dużo odgłosów naraz, których nie potrzebował, które nic mu nie dawały. Przypomniał sobie, że po zdjęciu aparatów albo zewnętrznej części implantu wszystko wracało na swoje miejsce.
A więc to jest ta cisza.
Megafon ma nie byle jaki, bo pielgrzymkowy. Widział takie podczas procesji Bożego Ciała, na które zabierała go mama. Na czele pochodu szedł człowiek z megafonem, a ludzie za nim. Człowiek z megafonem musi mieć władzę – myślał.
Daniel też chciałby mieć władzę, a raczej odzyskać władzę nad własnym ciałem. Przez wiele lat różni ludzie mówili mu, co ma robić z ciałem. Jak język ułożyć, co z ustami, ile powietrza nabrać, jak je wypuścić.
Źle, niedobrze, jeszcze raz.
Daniel, postaraj się, no dalej, próbuj, próbuj.
Patrz na mnie, powtórz, już prawie dobrze.
Nie, nie, źle.
– Kolega zrobił napisy do filmu, w którym czytam hymn Polski. Dzięki nim po raz pierwszy zobaczyłem, jak niezrozumiale wymawiam niektóre słowa. Jeśli się nie używa głosu od dawna, to po chwili mówienia bolą wszystkie mięśnie. Po dwudziestu minutach czytania byłem wykończony. Padłem na ulicę, megafon rzuciłem obok. Ludzie mnie obserwowali. Jedni pukali się w czoło, inni przystawali, odchodzili, ktoś się nawet rozpłakał.
Po co to wszystko? – dziwią się niektórzy.
– Czytam na głos, bo tego oczekuje ode mnie Rzeczpospolita Polska – wyjaśnia Daniel Kotowski, artysta wizualny. – Zgodnie z artykułem dwudziestym siódmym Konstytucji RP „w Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski”. A więc ja, obywatel głuchy od urodzenia, mam mówić po polsku. Nawet jeśli nie potrafię, mimo że przez kilkanaście lat próbowałem się nauczyć. Nawet jeśli nie słyszę swojego głosu.
Głusza
Głusza Anny Goc- wciągający ebook „Słyszaki” – mówią czasem głusi o słyszących. Czy ludzi można opuścić językowo? Nie dać im prawa do języka? Albo za wszelką cenę nakłaniać do nauczenia się innego języka, którym posługuje się większość, chociaż dla wielu z nich to zadanie niewykonalne? Reportaż Głusza Anny Goc Jedno z pierwszych pytań, które zadają słyszący: głusi nie słysz...
Spodobał Ci się fragment?
e-book · audio
e-book · audio
e-book
e-book