I wtedy wyrośnie z niej być może taka dziewczyna chłopczyca. Miałem studentkę, która wychowała się w brzuchu wraz ze swoim bratem bliźniakiem. W dzieciństwie lubiła chodzić po drzewach, bawić się samochodzikami. Jak dorosła, zaczęła się interesować futbolem, lubiła pokopać piłkę.
Może to kwestia wychowania? Skoro miała brata, chciała bawić się jak on?
To dlaczego ona chciała bawić się jak chłopak, a nie on jak dziewczynka? Te różnice w płciowości psychologicznej widać nawet u koczkodanów. Małe samiczki wybierają do zabawy lalki, samce – samochodziki, klocki.
Ale z płciowością tej studentki wszystko było OK?
Tak. Równa, ładna babka. Jej płeć kariotypowa, czyli chromosomalna, była zgodna z genitalną, a więc tą, którą rozpoznaje położna po porodzie, i psychologiczną, czyli gender. Nie wszyscy mają tyle szczęścia. Zdarza się, że chromosomy X i Y się krzyżują, czyli wymieniają informacjami. Na przykład zygota XX może produkować jądra. W życiu płodowym na dziecko oddziałuje więc testosteron. Rodzi się mężczyzna, ale z kariotypem żeńskim. Zdarza się to raz na 20 tysięcy przypadków.
Nie tak rzadko wcale.