Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg
Jerzy Vetulani, Maria Mazurek — Literatura faktu

Z założenia tak, ale ja tam się nie wstydzę, że jestem neuroseksistą. Trudno przecież tych różnic w budowie i funkcjonowaniu mózgów nie zauważać. To są różnice anatomiczne, ale też funkcjonalne, wynikające z różnych ról społecznych, które odgrywali nasi przodkowie. Już wśród prymitywnych jaskiniowców mężczyźni zajmowali się głównie chodzeniem na polowanie, a kobiety – rodzeniem i wychowywaniem dzieci, utrzymywaniem porządku w tej jaskini, ewentualnie jakimś zbieractwem. Stąd mężczyźni mają lepszą orientację przestrzenną, są silniejsi, bardziej agresywni, skłonni do ryzykownych zachowań. Na to ryzyko mogą sobie zresztą pozwolić, bo jak taki samiec do jaskini nie wróci, to w sumie niewielka strata. Każda kobieta, nawet mało atrakcyjna, i tak znajdzie sobie co najmniej sześciu chętnych do jej zapłodnienia samców. Bo mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, lecą na ilość, a nie na jakość. Kobiety zaś wybrzydzają, marudzą i szukają kochanka idealnego na całe życie – bo w swoją ciążę i poród tyle inwestują, że muszą się dobrze zastanowić, czyje geny przekazać potomstwu.

Kobiety są też troskliwsze, bo musiały opiekować się potomstwem?