Nie wiem wszystkiego o kobietach.
Wiem jednak dużo o prawdzie i wolności.
Nimi staram się oddychać.
Nimi staram się dzielić.
Świat pokazał mi, że świetlista boska cząstka istnieje w każdej z nas.
Najczęściej jednak pozostaje ona przykryta tym wszystkim, na co patrzeć wcale nie chcemy.
Zostawiam tych tysiące słów jako prezent.
Jedna go odrzuci, a druga przyjmie.
Kłaniam się przed kobiecością nisko, bo poznałam jej moc.
I kładąc swoją dłoń na twoim policzku, mówię:
DASZ RADĘ.
Tyle już przeszłaś, a tyle wciąż przed tobą.
To piękne życie.
Masz na nie pozwolenie.
Weź więc głęboki wdech –
być może swój pierwszy –
i zobacz, jak można
NAPRAWDĘ.