Czarne narcyzy
Katarzyna Puzyńska — Kryminalne i sensacyjne

Czarne narcyzy zakwitły

Dnia dwudziestego pierwszego

Czekała sama cierpliwie

Las wokół pusty bez niego

Kroki ciszę przerwały

Wyszła mu na spotkanie

Czarne narcyzy miał w dłoniach

Czarne narcyzy

Dla niej

Zdradzę ci tajemnice

Największe sekrety ci zdradzę

Przyjmij te kwiaty kochana

Niech one dadzą ci władzę

Patrzyła w oczy bez granic

W nich teraz miała ufanie

Czarne narcyzy miał w dłoniach

Czarne narcyzy

Dla niej

Dzień nowe kroki przynosi

Znajome i pełne miłości

Och czemu twe oczy zlęknione

czemuż smutek w nich gości

Ona w kwiaty wpatrzona

Na nic wszelkie błaganie

Czarne narcyzy miał w dłoniach

Czarne narcyzy

Dla niej

Ona w kwiaty wpatrzona

Tęskni po swoim panie

Czarne narcyzy miał w dłoniach

Czarne narcyzy

Dla niej