– Minęli punkt dwadzieścia dziewięć.
Harry zerknął na zegarek.
– Okej, wobec tego będziemy ich tu mieć za trzy minuty. Przechodzę na częstotliwość Okręgu Policyjnego Oslo. Sprawdź wszystko jeszcze raz.
Z radia dobiegały jakieś piski i wycie. Ellen zamknęła oczy, żeby skoncentrować się na zgłaszanych kolejno potwierdzeniach. W końcu odwiesiła mikrofon.
– Wszyscy na swoich miejscach, gotowi.
– Dziękuję. Włóż hełm.
– Co? Uspokój się, Harry!
– Słyszałaś, co powiedziałem!
– Sam włóż hełm!
– Mój jest za mały.
Kolejny głos:
– Minęli punkt jeden.
– Cholera, czasami... brak ci profesjonalizmu. – Ellen wcisnęła hełm na głowę, zapięła pasek pod brodą i wykrzywiła się do lusterka.
– Ja też cię kocham – odparł Harry, obserwując przez lornetkę ciągnącą się przed nimi drogę. – Widzę ich.