Z każdego z wymienionych powodów – a już na pewno ze wszystkich razem wziętych – powinniśmy obserwować silną presję ewolucyjną, która zapobiegałaby pojawieniu się snu czy jakiegokolwiek zbliżonego procesu. Jak powiedział jeden z naukowców zajmujących się tą dziedziną: „Jeżeli sen nie odgrywa absolutnie kluczowej roli, jest największym błędem, jaki kiedykolwiek popełniła ewolucja”[4].
Mimo to sen przetrwał. Z wielkim uporem. Każdy z przebadanych przez nas gatunków śpi[5]. Ten prosty fakt dowodzi, że sen wyewoluował wraz z najwcześniejszymi formami życia na naszej planecie – albo niedługo potem. Co więcej, to, że sen przetrwał późniejsze etapy ewolucji, wskazuje na istnienie ogromnych korzyści przeważających nad oczywistymi zagrożeniami i wadami.