Tak się zaczęła moja obsesja na punkcie snu. Odpowiedź, której mi udzielił w tej konkretnej sprawie, zrodziła – jak wszystkie dobre odpowiedzi – jedynie więcej fascynujących pytań, na przykład: czy zaburzenie snu przyczyniało się do rozwoju tych chorób albo wręcz powodowało niektóre ze straszliwych objawów, jak utrata pamięci, agresja, halucynacje, urojenia? Przeczytałem całą dostępną literaturę. W mojej głowie zaczął się powoli formować wniosek, w który trudno było uwierzyć: nikt tak naprawdę nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, do czego sen jest nam potrzebny, ani wyjaśnić, w jaki sposób działa. Bez odpowiedzi na to fundamentalne pytanie dotyczące snu nie byłem w stanie odpowiedzieć na moje własne pytania związane z demencją. Postanowiłem podjąć próbę rozszyfrowania snu.