Mojemu ojcu, Donaldowi,
Źródłu wszelkich inspiracji
Syjam, wiele księżyców temu…
Powiadają w Syjamie, że kiedy mężczyzna zakocha się w kobiecie – głęboko, namiętnie i nieodwołalnie – zrobi wszystko, by ją zatrzymać, zadowolić i sprawiać, by ceniła go ponad wszystkich innych mężczyzn.
Dawno, dawno temu książę Syjamu pokochał taką miłością kobietę niezwykłej urody. Zabiegał o nią tak długo, aż zdobył jej serce, jednak tuż przed ślubem, wielką uroczystością, w czasie której cały naród miał ucztować, tańczyć i radować się, książę poczuł niepokój.
Wiedział, że musi dać dowód swej miłości; przypieczętować ją jakimś aktem heroizmu i mocy, który sprawi, że on i jego wybranka już zawsze będą razem.
Musiał znaleźć coś równie rzadkiego i niespotykanego jak kobieta, którą pokochał.
Długo się zastanawiał, aż w końcu wezwał do siebie trzech najbardziej oddanych i zaufanych służących i oto, co im powiedział: