Unia Europejska popadła w niełaskę. O powodzeniu europejskiego przedsięwzięcia przypominał nasz wiedeński oddział położniczy, gdzie niedrogie ubezpieczenie dawało dostęp do wszystkich świadczeń. Uosabiał on usługi publiczne uznawane za coś oczywistego w dużej części Europy, a jednocześnie niewyobrażalne w Stanach Zjednoczonych. To samo można powiedzieć o szybkim i niezawodnym metrze, którym przyjechałem do szpitala: normalne w Europie i nieosiągalne w Ameryce. W 2013 roku Rosja zwróciła się przeciwko Unii Europejskiej, uznając ją za organizm dekadencki i wrogi. Sukces Wspólnoty mógłby przekonać Rosjan, że dawne imperia mogą się stać zamożnymi demokracjami, a zatem samo jej istnienie stało się nagle zagrożone.