Na jedną ze swoich ostatnich imprez urodzinowych Musk zaprosił pięćdziesiąt osób do zamku – albo przynajmniej najlepszej amerykańskiej imitacji zamku – w mieście Tarrytown w stanie Nowy Jork. Motywem przewodnim imprezy był japoński steampunk, który brzmi oczywiście jak mokry sen każdego fana science fiction: mieszanka gorsetów, skóry i kultu maszyny. Musk przebrał się za samuraja.