Jeden z najlepszych na świecie zapaśników sumo pojawił się na imprezie wraz ze swoimi rodakami. Utworzono krąg, a Musk stanął naprzeciwko czempiona. „Ważył niemal sto sześćdziesiąt kilogramów i nie była to kupa tłuszczu” – powiedział Musk. „Dostałem kopa adrenalinowego i udało mi się dźwignąć faceta z ziemi. Pozwolił mi wygrać pierwszą rundę, a potem mi natłukł. Myślę, że nadal mam schrzanione plecy”.
Riley zmieniła planowanie trzech typów imprez dla męża w prawdziwe dzieło sztuki. Poznała Muska w 2008 roku, gdy jego firmy chyliły się ku upadkowi. Patrzyła, jak traci całą swoją fortunę i zostaje ośmieszony przez prasę. Wie, że piętno tych lat odcisnęło się na nim i związało z innymi przykrymi wydarzeniami z jego życia – tragiczną utratą nowo narodzonego synka i brutalnym dzieciństwem w RPA – tworząc umęczoną duszę. Posunęła się daleko, by ucieczki męża od pracy i przeszłości dały mu poczucie odświeżenia, jeśli nie ozdrowienia. „Próbuję myśleć o zabawnych rzeczach, jakich jeszcze nie robił, a które pomogłyby mu się odprężyć” – mówi Riley. „Próbujemy teraz nadrobić jego stracone lata dzieciństwa”.