Na zajęciach i rozrywkach pacjentom nie zbywa. Sama kuracja, obiady itd. dużą część dnia zajmują, a najbliższe urocze okolice Görbersdorfu nastręczają mnóstwo wycieczek. Celem kuracji jest, żeby pacjent sam swoją chorobę zwalczyć się starał. Trzeba go przez wzmocnienie organizmu uczynić odpornym. W ten sposób rozwój choroby z początku się zatrzyma, potem stopniowo cierpienie ustępować, a zdrowie wracać zacznie. Przez ciągłą gimnastykę zaatakowane płuca uczą się prawidłowo funkcjonować, świeże górskie powietrze pobudza czynności serca. Rezultaty kuracji görbersdorfskiej do najpomyślniejszych zaliczyć można. Prawie 75% pacjentów powraca do zdrowia.
Cudownie byłoby wierzyć, że należy właśnie do tych siedemdziesięciu pięciu procent.