Wszczyna się głuchy, odległy poszum w lasach
– wicher uderza straszliwą łapą w leśnokamienny świat,
falami rzuca się raz po raz,
halny rozpętał się nad Tatrami.
[…]
Lęk nie ma tutaj wstępu, chociaż śmierć czai się
przy każdym kamieniu.
Jesteśmy gotowi na każdą wersję przeznaczenia.
Jalu Kurek, Świnia Skała