Wstyd przyznać, ale nawet na poziomie informacyjnym my, którzy ujawniliśmy aferę, w dłuższej perspektywie ponieśliśmy porażkę. Przez lata, podczas swoich rozmów o łowcach skór z ludźmi niezwiązanymi ze sprawą, coraz bardziej się przekonywałem, że większość z nich ma szczątkową wiedzę na temat tamtej zbrodni. W jakiejś mierze odpowiada za to ulotny i rozproszony charakter dziennikarskich newsów, ale przyczyną była też pewnie nasza ówczesna ostrożność w formułowaniu wniosków.