Przodownik: Jakież tedy dla grodu wymyślim nazwanie?
Dobromyśl: Jakieś wielkie — z lacedemońska niechaj zwie się — Może nazwiem go mianem Sparty?
Radzidruh: Heraklesie! Sparty? Mam więc tę moją stolicę wspaniałą spartaczyć od początku tą nazwą sparciałą?
Przodownik: Skąd miano wytrząśniemy?
Dobromyśl wskazując dumnie na niebo i chmury: Z onych dali górnych, z tych przestworów powietrznych i błękitów chmurnych, coś z wiatru…
Radzidruh: Niech więc Chmurokukułków się zowie!
Arystofanes,
Ptaki (przeł. Józef Jedlicz)