1
Hani Orahi urodził się w isfahańskim szpitalu Al-Zahra sześć tygodni przed czasem, więc lekarze nie dawali mu dużej szansy na przeżycie. Ale Hani bardzo chciał żyć i wsparty żarliwymi modlitwami rodziców i czterech starszych braci jakimś cudem przetrzymał kryzys. Zapłacił jednak za to poważną wadą wzroku, co rodzina, wdzięczna za wielkie szczęście, jakie ją spotkało, uznała za niewygórowaną cenę.
Dlatego pierwsze okulary dostał, zanim zaczął raczkować. Od tej pory okulary stały się jego znakiem rozpoznawczym. Niedawno skończył trzydzieści lat, ale wciąż wyglądał jak podrostek i tak też był traktowany przez sąsiadów. Nosił teraz mocne szkła korekcyjne w ciężkich oprawkach, które ciągle poprawiał palcem wskazującym.