Nadchodzi III wojna światowa
Piotr Zychowicz, Jacek Bartosiak — Pozostałe

JB: Z Chi­nami jest ina­czej, bo Chiń­czycy to wytrawni gra­cze, któ­rzy dosko­nale rozu­mieją, na czym polega rywa­li­za­cja o świa­tową domi­na­cję. Dla­tego chiń­ski przy­wódca Xi Jin­ping ogło­sił w Asta­nie – sto­licy naj­bar­dziej odda­lo­nego od oce­anu świa­to­wego Kazach­stanu – kon­cep­cję Pasa i Szlaku. Cho­dzi o zbu­do­wa­nie potęgi kon­ty­nen­tal­nej, o jakiej marzył słynny nie­miecki geo­po­li­tyk Karl Hau­sho­fer. Tylko że teraz nie budują jej Niemcy, lecz Chiń­czycy. Potęga gospo­dar­cza, finan­sowa i demo­gra­ficzna dużo więk­sza niż Niemcy. Cho­dzi o zbu­do­wa­nie infra­struk­tury trans­por­to­wej poprzez masy lądowe Eura­zji, żeby omi­nąć panu­ją­cych na morzach i oce­anach Ame­ry­ka­nów. Nie cho­dzi tylko o Rosję, o dostęp do jej surow­ców ener­ge­tycz­nych. Gra toczy się o więk­szą stawkę. Cho­dzi o połą­cze­nie z Paki­sta­nem, Ira­nem, Azją Środ­kową. Chiń­czycy budują kory­ta­rze trans­por­towe do wszyst­kich tych kra­jów. To jest istota ich eks­pan­sji. Mao Zedong mawiał, że budzi się w nocy i myśli o Malakce. Spę­dzała mu ona sen z powiek.