JB: Wszystko zależy od Rosjan. Gdyby zdecydowali się pójść na wojnę u boku Chińczyków, to stalibyśmy się wysuniętą kasztelanią, ostatnim bastionem Zachodu sięgającym pod Bug. A za Bugiem kolosalne rosyjsko-chińskie imperium lądowe rozciągające się na wielkich przestrzeniach Eurazji, od Brześcia po Szanghaj. Imperium, które jest głównym producentem dóbr na świecie i największym posiadaczem surowców energetycznych. Rosja jest bardzo blisko nas, a Stany Zjednoczone – bardzo daleko. To byłby dla nas koszmarny scenariusz.
PZ: Ja chciałem zakończyć tę rozmowę optymistycznie, a ty zdecydowałeś się na puentę pesymistyczną.
JB: Musimy się na to szykować. Nie możemy chować głowy w piasek.
PZ: Oczywiście. Zawsze należy się szykować na najgorszy scenariusz.
Źródło: „Historia Realna” 10 listopada 2020