Naiwny pogląd na informację usprawiedliwia pęd do tworzenia coraz potężniejszych technologii informacyjnych i stanowi półoficjalną ideologię ery komputerów i internetu. W czerwcu 1989 roku, kilka miesięcy przed upadkiem muru berlińskiego i żelaznej kurtyny, Ronald Reagan oświadczył, że „Goliat totalitaryzmu zostanie szybko pokonany przez Dawida elektroniki” oraz że „największy z Wielkich Braci jest coraz bardziej bezradny wobec technologii komunikacyjnych. [...] Informacja jest dziś jak tlen. [...] Przenika przez mury zwieńczone drutem kolczastym. Przelatuje ponad granicami nafaszerowanymi minami-pułapkami i ogrodzeniami pod wysokim napięciem. Podmuchy ładunków elektronicznych przenikają przez żelazną kurtynę jak przez sito”[2]. W listopadzie 2009 roku Barack Obama wypowiedział się w tym samym duchu podczas oficjalnej wizyty w Szanghaju. Stwierdził: „Mocno wierzę w technologię, mocno wierzę w swobodny przepływ informacji. Myślę, że im swobodniej przepływa informacja, tym silniejsze staje się społeczeństwo”[3].