Istnieje wiele łatwych do zidentyfikowania oznak, że osoba kłamie, zwłaszcza jeśli nie jest wykwalifikowanym kłamcą. Jako psychiatra muszę być wyczulona na te objawy. Wychwycenie ich wydaje się zresztą banalnie proste.
Kłamcy się wiercą.
Ton ich głosu lub sposób mowy się zmienia.
Przekazują zbyt wiele informacji, skupiają się na nadmiernej liczbie szczegółów, by przekonać siebie lub swojego rozmówcę do swoich słów.
W celu rozpoznania tych wzorców i ich identyfikacji zbudowano maszyny. Jednak nawet najlepszy wykrywacz kłamstw ma dwudziestopięcioprocentowy margines błędu. Ja jestem o wiele skuteczniejsza.
Jeśli posłuchasz nagrań ze spotkań z moimi pacjentami, nie zawsze będziesz w stanie to stwierdzić. Na taśmie brakuje ważnych wskazówek wizualnych, takich jak unikanie kontaktu wzrokowego czy zakrywanie ust lub oczu. Ale jeśli jesteś moim pacjentem i siedzisz w moim gabinecie, rozmawiając ze mną, mogę patrzeć na twoją twarz, gesty i słuchać brzmienia twojego głosu.
Zawsze rozpoznam prawdę. Ja zawsze wiem.
Nigdy mnie nie okłamuj.