17. – Uważam, że do bycia emigrantem trzeba mieć talent. Pavel był bardzo zamknięty, a jeśli coś komunikował, to tylko żartem. Zanim się zastrzelił, leżał dwa miesiące na psychiatrii, miał tam odwyk. Profesor Ladewig powiedział, że jego podstawowym problemem nie był alkoholizm, ale była utrata tożsamości. „To jest, pani Buksová, diagnoza. On ma mur przed sobą i nie jest w stanie nawiązywać relacji z otoczeniem. Jest emocjonalnie zamurowany. Proszę zauważyć, że nie umie pisać o sobie, ani w pierwszej, ani w trzeciej osobie”. Kiedy film według jego scenariusza dostał w sześćdziesiątym dziewiątym w Wenecji główną nagrodę dla dzieła zagranicznego, obok Satyriconu Felliniego – za najlepszy film włoski, nasi znajomi mówili: zgłoś się do szwajcarskiej telewizji, masz atut w ręku. On wtedy jako stróż objeżdżał w nocy rowerem jakieś magazyny i sprawdzał, czy wszystko jest w porządku. A Pavel odpowiadał: nie przyjechałem do Szwajcarii, by grać wielkiego scenarzystę, który dostał ważną nagrodę. Udało mu się po jakimś czasie zdobyć pracę w gimnazjum klasycznym, gdzie uczył łaciny i greki. Pisać jednak nie mógł. Mówił, że nie ma tu swojej publiczności. Że potrzebuje czasu.