Niemiecki bękart
Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

Patrik kiwnął głową i zamknął drzwi.

Erika znów położyła palce na klawiaturze i zaczerpnęła tchu. Znów pukanie.

– Jeszcze raz przepraszam. Zaraz dam ci spokój, tylko musisz mi coś powiedzieć: jak mam ją dzisiaj ubrać? Jest dość chłodno. Z drugiej strony, Maja łatwo się poci, a wtedy jeszcze łatwiej o przeziębienie… – Patrik uśmiechał się z głupią miną.

– Pod kombinezon włóż jej tylko cienki sweterek i spodenki. Na główkę wkładam jej bawełnianą czapeczkę. Inaczej się zgrzeje.

– Dziękuję.

Patrik znów zamknął drzwi. Erika już miała zacząć pisać pierwszy wiersz, gdy z dołu zaczął dobiegać coraz głośniejszy wrzask. Po dwóch minutach nasłuchiwania westchnęła, odsunęła się na krześle od biurka i zeszła na dół.

– Pomogę ci. Ubieranie jej to koszmar.

– Dzięki, właśnie widzę. – Patrik aż się spocił, zmagając się ze złoszczącą się i coraz silniejszą Mają.

Pięć minut później Maja była markotna, ale ubrana. Erika dała obojgu buziaka i lekko wypchnęła za drzwi.

– Idźcie na długi spacer, żeby mama mogła spokojnie popracować – powiedziała.

Patrik się zawstydził.

– Przepraszam… pewnie będę potrzebował paru dni, żeby się wdrożyć, ale obiecuję, że potem będziesz miała spokój.