Ostatnie rozdanie 2019
Wiesław Myśliwski — Literatura

Dawno więc powinienem zrobić porządek z tym notesem. Wiem. Pochłonięty jednakże interesami, nigdy nie miałem na to dość czasu, nie mam go i teraz. Wracam zwykle późno wieczorami z pracy, że nieraz nie chce mi się rozebrać, umyć, tylko jak siądę w fotelu, tak siedzę nawet do północy, a żeby chociaż z tego zmęczenia sen mnie chciał zmorzyć. Do tego dochodzą częste wyjazdy, nie mówiąc już o rozlicznych spotkaniach, których wymagają interesy.

Czy jednak brak czasu mnie tłumaczy? Przecież mógłbym przynajmniej w jedną, drugą wolną niedzielę czy w jakieś święta. Jest tych świąt niemało, a niedziel jeszcze więcej. Czy raczej boję się swojej bezradności, której doznaję, gdy zaczynam się zastanawiać nad tym lub innym nazwiskiem, zostawić, wyrzucić. Zwłaszcza że te, które nic mi nie mówią lub należą do umarłych, bardziej pobudzają wyobraźnię i dotkliwiej dręczą pamięć, niż te, które od razu mówią, kto jest kto lub był.