Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa
Kamil Janicki — Historyczne

Wątpliwości nie mieli też Polacy. Ignacy Krasicki – biskup, przewodniczący Trybunału Koronnego, płodny poeta i prozaik – stwierdził w roku 1778, ustami bohatera powieści Pan Podstoli, że wprawdzie poddaństwo brzmi „na pozór” bardziej „słodko”, ale jednak „mało się różni od rzeczywistego niewolnictwa”. Faktyczne opinie szlachty o statusie chłopów zdemaskował w połowie XVII wieku anonimowy autor dziełka Robak sumienia złego. Zarzucił panom herbowym, że uważają, iż „im wolno wszystko czynić”, a w swoich poddanych widzą „takich niewolników, jak byli w Rzymie”[3]. Inni pisarze celowali w porównania bliższe – czasowo i geograficznie. Krzysztof Opaliński – wojewoda poznański, autor głośnych Satyr z 1650 roku – stwierdził, że aż „serce się lęka” i „skóra drży” na myśl o „tej niewoli cięższej niż pogańska”, na jaką skazani są w Rzeczpospolitej chłopi. Pod nazwą pogan kryli się w tym wypadku Turcy, a zwłaszcza Tatarzy: nękający polskie pogranicza ciągłymi najazdami, palący wsie, biorący ludność w jasyr i pędzący nieszczęśników w mordercze marsze ku odległym o setki kilometrów, nadczarnomorskim targom niewolników.