Ponieważ od dawna go obserwujesz, wiesz, że w atrapie kamienia ma skrytkę i trzyma w niej zapasowy klucz. Tak udało ci się wejść rano do domu i przyprawić jego koniak. Tak też wszedłeś tu wieczorem.
Przez jakiś czas na pewno się nie obudzi.
W kuferku w górnej szufladzie nocnego stolika trzyma glocka 19. Kuferek nie ma zamka szyfrowego, tylko biometryczny, na odcisk palca. Mężczyzna mocno śpi, więc ujmujesz jego kciuk i przytykasz go do czujnika. Mechanizm zamka cicho terkocze i wieko odskakuje.
Wyjmujesz pistolet.
Ty jesteś w rękawiczkach. On oczywiście nie. Oplatasz uchwyt glocka jego palcami, tak żeby zostawiły odciski w odpowiednich miejscach. Potem ostrożnie wkładasz broń do plecaka. Masz chusteczki higieniczne i plastikowe torebki. Zawsze je ze sobą zabierasz. Na wszelki wypadek. Przytykasz chusteczkę do jego ust i zgarniasz trochę śliny. Potem wkładasz chusteczkę do torebki, a tę umieszczasz w plecaku, obok pistoletu. Niewykluczone, że ślina nie będzie ci potrzebna. Może się okazać, że przesadziłeś. Ale przesada często się opłaca.
Twoja ofiara wciąż leży na plecach.
Uśmiechasz się, nie możesz się powstrzymać.