Powierniczka opowieści
Sally Page — Literatura

Nie potrafi sobie przypomnieć, co zapoczątkowało jej zbiór. Może był to urywek opowieści o czyimś życiu wychwycony, gdy jechała autobusem do pracy przez wiejskie okolice Cambridge? Albo fragment rozmowy podsłuchany, gdy myła zlew? Jakiś czas potem (gdy ścierała kurze w salonie albo odmrażała jakąś lodówkę) zauważyła, że ludzie opowiadają jej swoje historie. Być może zawsze to robili, ale teraz jest inaczej, teraz te opowieści same do niej przychodzą, a ona je zbiera. Wie, że z łatwością je chłonie. Kiedy słucha tych opowieści, nieznacznym skinieniem głowy potwierdza to, co jest dla niej prawdą: że dla wielu ludzi jest prostym, bezpretensjonalnym naczyniem, w które mogą przelać swoje zwierzenia.

Często te opowieści przychodzą niespodziewanie; czasem są zabawne i wciągające. Zdarza się, że są przesycone żalem albo że afirmują życie. Janice myśli, że być może ludzie rozmawiają z nią, bo wierzy w ich opowieści. Uwielbia to, co w nich niespodziewane, i przełknie każdą przesadę. Wieczorem, w domu, z mężem, który zamęcza ją nie opowieściami, lecz przemowami, myśli o swoich ulubionych historiach i delektuje się każdą z nich po kolei.