I wreszcie trzecią wspólną cechą jest szybkość zmiany zachowań. Nowe zachowania nie utrwalały się stopniowo i powoli. Wystarczy spojrzeć na krzywą przestępczości w Nowym Jorku, na przykład w okresie od połowy lat sześćdziesiątych do końca dziewięćdziesiątych. Krzywa ma postać gigantycznego łuku. Od roku 1965, kiedy w mieście odnotowano 200 tysięcy aktów kryminalnych, gwałtownie się wznosi, wskazując dwukrotny wzrost liczby przestępstw w ciągu dwóch lat, i dalej biegnie niemal pionowo, aż w połowie lat siedemdziesiątych osiąga liczbę 650 tysięcy rocznie. Na tym poziomie krzywa biegnie płasko przez dwie kolejne dekady, po czym w 1992 roku zaczyna opadać. Przestępczość nie malała stopniowo. Tempo wzrostu nie uległo łagodnemu spowolnieniu. Przestępczość osiągnęła pewien punkt i gwałtownie wyhamowała.