Zacząłem ją pisać w Paryżu, czytając Tołstoja, Balzaka, Flauberta i zarabiając na życie jako dziennikarz, kontynuowałem swą pracę w Limie, w zaśnieżonym mieście Pullman w stanie Waszyngton, przy maleńkiej uliczce w kształcie półksiężyca, w Valle del Canguro, Queen Mary`s College i King`s College, a skończyłem ją w Puerto Rico w 1969 roku po wielokrotnych przeróbkach. Żadna inna powieść nie przysporzyła mi tak wiele trudu. Dlatego gdybym musiał kiedyś uratować coś z pożaru, wyniósłbym właśnie tę książkę.
Mario Vargas Llosa
Londyn, czerwiec 1998