Rzeźnicy i lekarze
Fitzharris Lindsey — Literatura faktu

Szybkość Listona była zarazem darem i przekleństwem. Kiedyś wraz z amputowaną nogą przez przypadek odciął pacjentowi jądro. Najsłynniejsza (i przypuszczalnie apokryficzna) wpadka zdarzyła mu się w trakcie operacji, podczas której pracował tak szybko, że pozbawił swojego asystenta trzech palców, a zmieniając ostrza, rozciął płaszcz jednemu z widzów. Zarówno asystent, jak i pacjent zmarli potem w wyniku gangreny, a nieszczęsny obserwator z przerażenia wyzionął ducha na miejscu. Jest to jedyna w historii operacja, o której mówi się, że współczynnik umieralności wyniósł trzysta procent.

Ryzyko szoku i bólu stanowiło ograniczenie dla leczenia chirurgicznego przed pojawieniem się środków znieczulających. W pewnym osiemnastowiecznym tekście dotyczącym chirurgii napisano: „Bolesne metody są zawsze ostatnim remedium w rękach człowieka, który wykazuje prawdziwą biegłość w swej profesji; są też pierwszym, a raczej jedynym remedium dla tego, którego wiedza ogranicza się do sztuki operowania”[15]. Ci, którzy byli na tyle zdesperowani, żeby pójść pod nóż, cierpieli niewyobrażalne katusze.