Rzeźnicy i lekarze
Fitzharris Lindsey — Literatura faktu

Podobnie jak wielu chirurgów operujących przed wynalezieniem środków znieczulających Liston potrafił się uodpornić na krzyki i protesty osób przypiętych pasami do poplamionego krwią stołu operacyjnego. Pewnego razu jego pacjent, który miał mieć usunięty kamień z pęcherza, uciekł z przerażeniem z sali i zamknął się w toalecie, zanim zabieg się rozpoczął. Liston, depcząc mu po piętach, wyważył drzwi i zaciągnął wrzeszczącego mężczyznę z powrotem do sali operacyjnej. Tam solidnie go związał i wprowadził mu zagiętą metalową rurkę przez penis do pęcherza. Następnie wsunął palec w odbytnicę pacjenta, starając się namacać kamień. Gdy tylko go zlokalizował, jego asystent wyjął metalową rurkę i zastąpił ją drewnianym prętem, który służył za wskaźnik, żeby chirurg pechowo nie rozerwał odbytnicy lub jelit pacjenta, kiedy zacznie głęboko nacinać pęcherz. Gdy pręt znalazł się na swoim miejscu, Liston ukośnie przeciął włóknisty mięsień moszny, aż dosięgnął drewnianego pręta. Potem użył sondy, żeby rozszerzyć otwór, rozdzierając przy tym prostatę. Wyjął wówczas drewniany pręt i za pomocą szczypiec wydobył kamień z pęcherza.