Góry wszechmocne, to w was chwalę sobie,
co jakże wielkie i nadludzkie:
burzę, gdy w nocy ciszę wnet przeszywa,
w niej bowiem gnieździ się pradziejów demon.
I ten, kto zna was, obcość waszą czuje.
Waszym żywiołem mit najpierwotniejszy.
Głuchym milczeniem wasza mowa,
co z drzew szumiących się dobywa.
W śniegu srebrzystym gościcie nas swoim,
choć łaski wasze bólem są podszyte.
Baczcież jednako: nam wasza moc
nie straszną: oto śmiejemy się wam w twarz.
Jagniątków, 22 listopada 1944 r.
Gerhart Hauptmann, Karkonosze[1]