Słodka pokusa
Cora Reilly — Literatura

PROLOG

Cassio

Spojrzałem na swoje zakrwawione dłonie, a potem na bezwładne ciało mojej żony. Ostrożnie przymknąłem drzwi na wypadek, gdyby przyszedł Daniele. Nie powinien oglądać więcej takich rzeczy. Czerwone róże, które gosposia kupiła dla Gai z okazji naszej ósmej rocznicy ślubu, leżały obok zwłok, zgniecione i połamane. Czerwone róże pasowały do krwi na prześcieradle i jej białej sukni.

Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do ojca.

– Cassio? Nie masz dziś aby rezerwacji na kolację z Gaią?

– Gaia nie żyje.

Cisza.

– Możesz powtórzyć?

– Gaia nie żyje.

– Cassio…

– Ktoś musi posprzątać, zanim dzieci to zobaczą. Przyślij ekipę sprzątającą i zawiadom Lucę.