Od autora
Opowieść o templariuszach wymaga podróży przez wiele epok i krain, wśród wielu kultur. Niektóre są dobrze znane zachodniemu czytelnikowi, inne słabiej. Konwencje w zakresie nazw własnych różnią się zależnie od tego, czy mamy do czynienia z angielskim, francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, łaciną, greką, arabskim, tureckim lub dowolnym innym językiem z czasów, o których traktuje niniejsza książka. Ponadto teksty źródłowe są często niespójne, jeśli chodzi o sposób zapisu.
Transkrypcja i transliteracja arabskich i tureckich nazw stanowią ogromne wyzwanie. Po angielsku nie ma ściśle ustalonych reguł ani jednoznacznie przyjętych sposobów zapisu – dotyczy to nawet imienia Mahometa, a co dopiero innych, mniej sławnych postaci. Podczas pracy musiałem więc dokonywać wyborów, nierzadko arbitralnych.