Wielokrotnie unowocześniałem albo przynajmniej uwspółcześniałem nazwy geograficzne. Stąd w rozdziale pierwszym Jaffa [po polsku „Jafa” – przyp. tłum.] zamiast Joppy. Zamiast archaicznej nazwy Babilon, którą posługiwali się krzyżowcy, piszę o Kairze. Zarazem w wielu wypadkach wersja uwspółcześniona by nie pasowała. Dlatego Konstantynopol, a nie Stambuł.
Jeśli chodzi o placówki krzyżowców w Ziemi Świętej, nierzadko istnieją aż trzy warianty nazwy, czasem więcej. Mężowie, którzy budowali wielką fortecę templariuszy na południe od Akki, zwali ją Castel Pèlerin. Dziś uczeni posługują się nazwą Atlit. Postanowiłem uwspółcześnić francuski wariant i pisać Château Pèlerin; Atlit umieściłem w nawiasie przy pierwszym pojawieniu się tej nazwy, później posługuję się owym wariantem jedynie sporadycznie.
Nie ma tu, jak widać, spójnego systemu. Mogę jedynie stwierdzić, że wybierałem warianty, które ułatwiają lekturę, nawet kosztem konsekwencji. Zapewne w paru wypadkach nie udało mi się uzyskać ani jednego, ani drugiego, muszę więc prosić o cierpliwość i wyrozumiałość.