Widnokrąg 2019
Wiesław Myśliwski — Literatura

Najpierw naciera te włosy naftą. Żeby miały połysk i nie wypadały. Potem obnażona do pasa, staje nad miednicą, piersiami prawie dotykając wody, bo i piersi ma wujenka bogachne. Chybaby się wypchnęły z miednicy, gdyby je obie naraz zanurzyła. Rozchodzą się na boki, tak im ciasno ze sobą. Obnosi wujenka te piersi po izbie, gdy dolewa gorącej wody do miednicy z sagana i gdy po pierwszym myciu chlusta mydlinami z sieni na obejście, i gdy drew podkłada pod kuchnię, czasem tylko podtrzymując je jedną ręką, żeby jej nie zatoczyły. Ale też nie musi się nikogo wstydzić, wszyscy w polu, ja pognałem krowy, i tylko Pan Jezus w Ogrójcu sam na sam z wujenką, ale też nie patrzy na wujenkę, bo się modli i ma oczy w górze. Toteż nawet w drzwiach nie przekręciła wujenka klucza, bo któż by mógł przyjść, najbliżsi sąsiedzi tak samo w polu i dalsi w polu, i cała wieś w polu.