Widnokrąg 2019
Wiesław Myśliwski — Literatura

Ma wujenka bogate te włosy. Nie piękne, nie gęste, lecz bogate. Stara Smykowa, sąsiadka, mówi nawet, bogachne. Ależ to bogachne masz te włosy, Jadwiniu, bogachne. Nie dał ci Bóg dziecka, ale chociaż włosy dał ci za twoje złote serce. Inne i tego nie mają. A wujek Stefan nieraz pogładzi wujenkę po tych włosach, kiedy nikt nie widzi, i nie powie nic. Ale wujenka wie, co chciałby powiedzieć, i co sobota myje te włosy. Tylko deszcz zaczyna padać, podstawia wiadro pod rynnę i łapie deszczówkę na to mycie. Nawet z pola potrafi przylecieć, kiedy deszcz pada, żeby nałapać deszczówki. Pełno tej deszczówki stoi w blaszanej beczce pod ścianą i w drugiej dębowej, i w kotle, bo nie może jej zabraknąć na żadną sobotę. A przecież zdarza się, że deszcz długo nie pada, nieraz całe lato susza zalega nad wsią, nad polami, a deszczówka musi być na to mycie włosów w sobotę.