Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina
Krystyna Kurczab-Redlich — Biografie i wspomnienia

Wstęp

W carskim dworku z XIX wieku w miejscowości Nowo-Ogariowo pod Moskwą, nad rzeką o takiej samej nazwie, niemal codziennie od 2000 roku, mniej więcej o wpół do dziewiątej rano budzi się niewysoki mężczyzna. Niedługo po przebudzeniu, odziany w dres z jedwabno-bawełnianej materii, zaczyna ćwiczyć na specjalnie dla niego zbudowanej siłowni. W trakcie ćwiczeń ogląda w telewizji najnowsze wiadomości na kilku krajowych kanałach. Po rozgrzewce udaje się na basen. Czasem przepływa tylko tysiąc metrów, czasem więcej. Potem przychodzi pora na przemienną kąpiel w mniejszych basenach: gorąca woda ma 40 stopni, chłodna – 12.

Przy stole nakrytym do śniadania białą porcelaną zasiada około południa. Menu jest raczej skromne: kasza z jogurtem lub twaróg z miodem, żółty ser, masło. I koktajl o tajemniczym składzie, najprawdopodobniej z sokiem buraczanym i chrzanem.

Potem mężczyzna udaje się do gabinetu, gdzie pod flagą Federacji Rosyjskiej i herbem państwowym otwiera teczkę z najpilniejszymi dokumentami do podpisu. Następnie zagląda do teczki z dokumentami tajnymi…