Mój sadystyczny ojciec dał mi i mojemu bratu wiele lekcji, a wszystkie miały nauczyć nas hartu ducha i bezwzględności, przygotować na czekające nas zadania. Nienawidziłem tego człowieka, przez całe życie go nienawidziłem, i nienawidziłem tego, że miał rację w tej jednej kwestii, w której chciałem, żeby się mylił.
Miłość oznacza słabość, Luca. Nawet najsilniejszych mężczyzn rzuci na kolana. Kobiety są słabe, więc mącą nam w głowach, aż wreszcie zaczynamy wierzyć, że moglibyśmy je pokochać, ponieważ tylko manipulując nami, mogą uzyskać nad nami władzę. Nie pozwól, żeby jakakolwiek kobieta zyskała władzę nad tobą. Będziesz capo. A capo nie może sobie pozwalać na słabości.
Przez Arię uwierzyłem, że te słowa były kłamstwem.
Zwabiła mnie swoimi miłymi uśmiechami, niewinnym spojrzeniem i niezrównanym pięknem, a ja wpadłem w jej pułapkę. Nadal pamiętałem ten pieprzony dzień.
– Jesteś dobrą osobą, Aria. Niewinną. Zmusiłem cię. – Aria zasłoniła mnie swoim ciałem, zaryzykowała swoim życiem, żeby ratować mnie. Żeby ratować moje życie, warte o wiele mniej niż jej własne.
Spojrzała mi w oczy. Jej niebieskie oczy zawsze były pełne uczuć, których nie potrafiłem zrozumieć.