Czarne narcyzy zakwitły
Dnia dwudziestego pierwszego
Czekała sama cierpliwie
Las wokół pusty bez niego
Kroki ciszę przerwały
Wyszła mu na spotkanie
Czarne narcyzy miał w dłoniach
Czarne narcyzy
Dla niej
Zdradzę ci tajemnice
Największe sekrety ci zdradzę
Przyjmij te kwiaty kochana
Niech one dadzą ci władzę
Patrzyła w oczy bez granic
W nich teraz miała ufanie
Czarne narcyzy miał w dłoniach
Czarne narcyzy
Dla niej
Dzień nowe kroki przynosi
Znajome i pełne miłości
Och czemu twe oczy zlęknione
czemuż smutek w nich gości
Ona w kwiaty wpatrzona
Na nic wszelkie błaganie
Czarne narcyzy miał w dłoniach
Czarne narcyzy
Dla niej
Ona w kwiaty wpatrzona
Tęskni po swoim panie
Czarne narcyzy miał w dłoniach
Czarne narcyzy
Dla niej
Czarne narcyzy
Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczony...
Spodobał Ci się fragment?
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio
e-book · audio