Błysk!
Malcolm Gladwell — Literatura faktu

Malcolm Gladwell i jego Błysk!

Wstęp do wydania polskiego

Pewnego dnia jadłem kolację z członkiem zarządu dużej, notowanej na warszawskiej giełdzie spółki. Branża, w której działa, była wówczas w przededniu gigantycznej rewolucji technologicznej. Problem polegał na tym, że nadchodząca zmiana z jednej strony oznaczała wzrost przychodów i zysków, a z drugiej – wymagała sporych inwestycji i mogła też ułatwić wejście na rynek nowym graczom. Szefowie spółki, w tym mój rozmówca, musieli więc odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Zwalczać nową technologię czy ją wspierać? Wdrażać ją samodzielnie czy wejść do spółki z konkurentami? Jak ograniczyć możliwości rozwoju nowych potencjalnych rywali?

– Nawet nie wyobrażasz sobie, co się u nas teraz dzieje. Dziesiątki zebrań, kilka wynajętych firm doradczych, setki rozmów… – narzekał mój rozmówca, znany z tego, że lubi ryzyko i z chęcią podejmuje się najtrudniejszych zadań. Jednak podczas naszej kolacji, opowiadając mi o perspektywach, przedstawiał dziesiątki scenariuszy i piętrzył pytania, zamiast roztaczać kolorowe wizje.

– Ile będą kosztować wasze decyzje? – zapytałem go gdzieś pomiędzy drugim daniem a deserem.