Brud
Piotr C — Literatura

W Koszalinie jest jeden w miarę przyzwoity hotel oraz apartamenty koło dworca kolejowego. Tym razem spałem w hotelu. Chciałem dostać smażony boczek na śniadanie. Niedaleko jest stacja benzynowa, McDonald’s, Biedronka, bar z bilardem, a facet z recepcji od razu zapytał, czy jestem w delegacji. Kiedy potwierdziłem, polecił mi jakiś dom publiczny, w którym „ukraińskie agenturki” o „słodkich dupkach” miały się pobawić moimi kulami.

Podziękowałem. Chyba grzecznie. Nie mam nic przeciwko prostytutkom, to ciężko pracujące kobiety, ale nie mam ochoty na prostytutki.

Jestem Relu. Lubię whisky, zimną wódkę i zimnego szampana. Lubię dobre jedzenie, lubię rano smażony boczek i świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy, wygodne samochody, kubańskie cygara, dalekie podróże. Nie lubię zupy mlecznej.

Mam na sobie ręcznie szyty szary garnitur od krakowskiego krawca Turbasy. Jeśli chcesz budzić zaufanie, włóż szary albo granatowy garnitur z niebieskimi koszulami i stonowanymi krawatami. Jeśli chcesz kogoś rozproszyć w trakcie rozmowy, zakładasz krawat w paski. Jeśli chcesz dominować, zakładasz krawat w mocnym kolorze, czerwony albo żółty. Masz mocno zaciśnięty węzeł? Przywiązujesz uwagę do detali.