Burzliwe czasy
Mario Vargas Llosa — Literatura

– Ryzyko, że Gwatemala przejdzie na komunizm i stanie się przyczółkiem Sowietów w Ameryce Centralnej, zagrażając Kanałowi Panamskiemu, jest bardzo nikłe, a powiedziałbym wręcz, że w chwili obecnej nie istnieje – oświadczył. – Mało kto w Gwatemali wie, co to marksizm albo komunizm, nawet ta garstka, która nazywa siebie komunistami i która założyła szkołę Claridad, żeby upowszechniać idee rewolucyjne. Nie ma takiego ryzyka, chociaż nam byłoby na rękę, żeby wierzono, że jest, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Prawdziwe niebezpieczeństwo leży gdzie indziej. Rozmawiałem z samym prezydentem Arévalem i z jego najbliższymi współpracownikami. Jest takim samym antykomunistą jak panowie i ja. Oto dowody: prezydent i jego zwolennicy nalegają, by w nowej konstytucji Gwatemali widniał zakaz działania partii politycznych mających powiązania międzynarodowe; wielokrotnie powtarzali, że „komunizm jest największym niebezpieczeństwem, któremu demokracje muszą stawić czoło”; zamknęli szkołę Claridad i deportowali jej założycieli. Jednakże, choć może się to wydawać paradoksalne, ich bezbrzeżna miłość do demokracji stanowi poważne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.