Burzliwe czasy
Mario Vargas Llosa — Literatura

Dzienniki i czasopisma Stanów Zjednoczonych, które nigdy wcześniej nie interesowały się Gwatemalą, Ameryką Centralną, czy nawet Ameryką Łacińską, dzięki zręcznym zabiegom i stosunkom Bernaysa zaczęły wysyłać korespondentów do Gwatemali. Ci zatrzymywali się w hotelu Panamerican, którego bar przerodził się niebawem w autentyczne międzynarodowe centrum prasowe, gdzie otrzymywali teczki z materiałami dokumentującymi pogłoski i podejrzenia – między innymi na temat ruchu związkowego jako narzędzia konfrontacji i postępującej destrukcji przedsiębiorczości prywatnej – oraz zdobywali wywiady, zorganizowane lub zarekomendowane przez Bernaysa, z właścicielami ziemskimi, przedsiębiorcami, duchownymi (raz nawet z samym arcybiskupem), dziennikarzami, przywódcami opozycji, pastorami i przedstawicielami najróżniejszych profesji, którzy potwierdzali, przytaczając szczegółowe dane, obawy targające krajem przekształcającym się nieuchronnie w sowieckiego satelitę, poprzez którego międzynarodówka komunistyczna zamierzała zniweczyć wpływ i interesy Stanów Zjednoczonych w całej Ameryce Łacińskiej.