I rzeczywiście, pod koniec rządów Juana José Arévala, a w szczególności za rządów pułkownika Jacoba Árbenza Guzmána, Gwatemala zaczęła się pojawiać w prasie Stanów Zjednoczonych, w reportażach publikowanych na łamach „The New York Times”, „The Washington Post” czy tygodnika „Time”, wskazujących na rosnącą groźbę dla wolnego świata, jaką stanowił nasilający się wpływ Związku Radzieckiego w tym kraju, wywierany za pośrednictwem kolejnych rządów, które, choć z pozoru demokratyczne, były w rzeczywistości przeniknięte przez komunistów, działały na ich korzyść niczym pożyteczni idioci, ponieważ podejmowały działania godzące w praworządność, panamerykanizm, własność prywatną, wolny rynek i podsycały walkę klas, nienawiść do podziałów społecznych, a także wrogość wobec prywatnej przedsiębiorczości.