Córka fałszerza. Tom 1
Joanna Jax — Literatura

Matka Judith od kilku miesięcy nie wstawała już z łóżka. Leżała w piernatach, z twarzą białą jak wosk i zlaną cuchnącym potem. Niewiele mówiła, jedynie uśmiechała się z trudem, gdy któreś z jej dzieci wchodziło do sypialni. Musiała chyba widzieć przerażenie w ich oczach, gdy na nią patrzyły, bo za każdym razem prosiła ojca, by ten zasunął ciężkie i ciemne kotary. W istocie w panującym półmroku twarz chorej nie wydawała się już trupio blada. Judith widziała, jak jej matka gaśnie. Odzywała się coraz rzadziej i z coraz większym trudem i dziewczynka zdawała sobie sprawę, że niedługo wejdzie do pokoju, a Sara Kellerman nie powie już ani słowa.