Drobnym, pochyłym pismem na kartce wielkości dłoni robi spis: biurko, cztery wyplatane krzesła, kołdra, stary fotelik, konsolka mahoniowa rozkładana, stolik prosty z szufladą, półeczka wyplatana stojąca, półeczki dwie drewniane wiszące, obrazek, serweta i cztery serwetki, stary dywanik, talerz drewniany, dwa kubeczki do papierosów, zapalniczka oraz stolik prosty z przedpokoju.
Te rzeczy chce zostawić na przechowanie znajomemu.
Dokłada tam kilka cennych książek, wśród nich albumy Grottgera i Starą baśń Kraszewskiego. Ma jeszcze tacę z frażetowskim obrzeżem, a po ojcu – czerwony flakonik kryształowy do likieru i kryształową puszkę do herbaty. Też zostaną na razie w Warszawie. Kiedy tylko znajdzie nowe miejsce do życia, ściągnie wszystko do siebie i urządzi się od nowa.
Z rzeczy osobistych ma pocerowaną bieliznę, kapelusz, rękawiczki, czarną suknię, paltot i stare trzewiki.
Kilka złotych pierścionków, zegarek niewielkiej wartości i złota obsadka pióra − to jej cały majątek. Nadadzą się znakomicie do zastawiania w lombardzie.