Maszyny, które miały tworzyć czas, w rzeczywistości go pochłaniały. Gdy utraciliśmy zdolność koncentracji i przywoływania rzeczy z pamięci, wszystko wydało nam się nowe. W sierpniu 2010 roku, po śmierci Tony’ego, odbyłem tournée promujące naszą wspólną książkę, którą zatytułował on Rozważania o wieku XX[IV]. Podróżując po Stanach Zjednoczonych, uświadomiłem sobie, że pamięć o jej temacie została pogrzebana zbyt skrzętnie. W pokojach hotelowych oglądałem rosyjską telewizję, która grała na traumatycznej nucie historii stosunków rasowych w USA, sugerując, jakoby Barack Obama urodził się w Afryce. Zaskoczyło mnie, że temat ten podchwycił wkrótce amerykański showman Donald Trump.