Upadek myślenia w kategoriach nieuchronności poskutkował odmiennym sposobem doświadczania czasu – myśleniem w kategoriach wieczności. Nieuchronność obiecuje wszystkim lepszą przyszłość, natomiast wieczność stawia jeden naród w centrum cyklicznie powracającej historii męczeństwa. Czas nie jest już linią prowadzącą w przyszłość, lecz okręgiem przynoszącym bez końca te same zagrożenia z przeszłości. W świecie nieuchronności nikt nie ponosi odpowiedzialności, gdyż wszyscy wiemy, że drobne problemy same się rozwiążą; w świecie wieczności nikt nie ponosi odpowiedzialności, gdyż wszyscy wiemy, że wróg nadejdzie bez względu na to, co uczynimy. Politycy wieczności głoszą, że rząd nie może pomóc całemu społeczeństwu – może jedynie strzec przed zagrożeniami. Postęp ustępuje miejsca katastrofie.