Prolog
Premier Bolecki nie miał żadnych wątpliwości, że ambasador Helen Beckman wiedziała, co naprawdę zdarzyło się w Wawrze. Przechyliła głowę na bok i z szeroko otwartymi oczami, zmarszczonym czołem i podniesionymi brwiami wypytywała o szczegóły. Robiła tak, kiedy chciała pokazać Boleckiemu, że mu nie ufa, i robiła to często.
Później oświadczyła, że wizyta sekretarza stanu Franka Coolmana oraz przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generała Williama Hossa, a także dyrektora CIA Johna Maziniego w Warszawie, która miała się odbyć następnego dnia, została przełożona o miesiąc. To był mocny cios i Bolecki musiał się postarać, żeby nie pokazać po sobie, że rozbolał go żołądek. Beckman wiedziała, że Bolecki ukrywa swoją chorobę, a premier był pewien, że ona wie, i to było najgorsze.